Turbulencje to nieregularne ruchy powietrza, które sprawiają, że samolot w locie podskakuje, opada lub się kołysze. Większość z nich jest dla pasażerów tylko nieprzyjemna, ale silne turbulencje mogą być groźne – przede wszystkim dla osób, które nie mają zapiętych pasów. Wyjaśniamy, skąd się biorą, jak piloci ich unikają i co mówią dane o wypadkach.

Rodzaje turbulencji
- Turbulencja konwekcyjna – związana z chmurami burzowymi i prądami wznoszącymi oraz opadającymi. Może występować także poza chmurą: kilka tysięcy stóp nad nią i ok. 20 mil w bok.
- Turbulencja czystego nieba (CAT, clear air turbulence) – pojawia się na dużych wysokościach w pobliżu prądów strumieniowych, gdzie zmienia się kierunek i prędkość wiatru. Jest częsta zimą w średnich szerokościach geograficznych. Ponieważ występuje bez chmur, nie widać jej ani gołym okiem, ani na radarze pogodowym.
- Turbulencja mechaniczna – powstaje, gdy wiatr opływa przeszkody terenowe, np. góry czy zabudowę. Zwykle występuje na małych wysokościach, a nad górami mogą tworzyć się tzw. fale górskie.
- Ślad aerodynamiczny (wake turbulence) – każdy samolot w locie zostawia za sobą dwa wirujące w przeciwnych kierunkach wiry powietrza. Dlatego kontrolerzy zachowują odstępy między startującymi i lądującymi samolotami – o ich pracy piszemy w artykule jak działa kontrola lotów.
Jak piloci przewidują turbulencje?
- Mapy pogody lotniczej – globalne prognozy zjawisk istotnych dla lotnictwa (mapy SIGWX) przygotowują dwa światowe ośrodki: w USA i w Wielkiej Brytanii. Zaznaczają na nich m.in. prądy strumieniowe, chmury burzowe i obszary turbulencji.
- Radar pogodowy – pozwala omijać chmury burzowe, ale nie wykrywa turbulencji czystego nieba.
- Raporty innych pilotów – załogi zgłaszają kontroli ruchu lotniczego napotkane turbulencje, a informacja trafia do kolejnych samolotów na tej trasie.
- Nowe narzędzia – linie lotnicze coraz częściej korzystają z aplikacji, które na tabletach pilotów pokazują dane o turbulencjach zgłoszonych przez inne samoloty.
Czy turbulencje są niebezpieczne?
Samoloty są projektowane tak, by wytrzymać silne turbulencje, ale ludzie w kabinie mogą odnieść obrażenia. Według analizy amerykańskiej komisji NTSB z 2021 r. w latach 2009–2018 turbulencje były najczęstszą przyczyną wypadków dużych przewoźników w USA – odpowiadały za 111 z 295 zdarzeń (37,6%). Ciężko rannych zostały 123 osoby, z czego prawie 80% stanowił personel pokładowy, który w czasie lotu często porusza się po kabinie.
Dane pokazują też, jak bardzo chronią pasy: spośród 97 ciężko rannych członków personelu pokładowego 81 nie miało zapiętych pasów, a spośród 26 rannych pasażerów pas miała zapięty tylko jedna osoba.
Singapore Airlines SQ321 – co ustalił raport?
21 maja 2024 r. Boeing 777-300ER Singapore Airlines lecący z Londynu do Singapuru wpadł w silne turbulencje nad Mjanmą i lądował awaryjnie w Bangkoku. Na pokładzie było 229 osób. Jeden pasażer zmarł – według tajskiej policji z powodu niewydolności serca – 56 osób zostało ciężko, a 23 lekko rannych. W ciągu 0,6 sekundy przeciążenie spadło z +1,35 g do −1,5 g, a w kolejnych 4 sekundach wzrosło do +1,5 g. Urazy dotyczyły głównie głowy, szyi i kręgosłupa.
Według raportu końcowego singapurskiej komisji TSIB z maja 2026 r. przyczyną była silna turbulencja konwekcyjna związana z chmurami burzowymi, a nie turbulencja czystego nieba. Załoga nie widziała chmur, a raport nie wyklucza, że radar pogodowy pokazywał je zbyt słabo. Po wypadku linia wprowadziła dla pilotów nowe narzędzia do wykrywania turbulencji. Inne zdarzenia, które zmieniły przepisy lotnicze, opisujemy w artykule o słynnych katastrofach lotniczych.
Czy turbulencji przybywa?
Badanie naukowców z University of Reading opublikowane w 2023 r. wykazało, że nad Północnym Atlantykiem silnej turbulencji czystego nieba w latach 1979–2020 przybyło o 55% – z ok. 17,7 do 27,4 godzin w roku. Wzrosty zaobserwowano też nad USA, Europą i Bliskim Wschodem. Autorzy łączą to z ociepleniem klimatu, które wzmacnia zmiany wiatru w prądach strumieniowych.
Jak przetrwać turbulencje spokojnie?
- Zapinaj pas przez cały czas, gdy siedzisz – nawet przy wyłączonej sygnalizacji. To najważniejsza rada amerykańskiego urzędu lotnictwa FAA i komisji badającej wypadek SQ321.
- Dziecko do 2 lat najbezpieczniej podróżuje w zatwierdzonym foteliku.
- Słuchaj komunikatów załogi – piloci zwykle uprzedzają o spodziewanych turbulencjach i włączają sygnalizację „zapnij pasy”.
Najczęstsze pytania
To nieregularne ruchy powietrza, które powodują wstrząsy, podskoki i kołysanie samolotu. Powstają m.in. w chmurach burzowych, przy prądach strumieniowych, nad górami i za innymi samolotami.
Zagrożeniem są przede wszystkim dla ludzi, którzy nie mają zapiętych pasów. Według NTSB w latach 2009–2018 turbulencje były najczęstszą przyczyną wypadków dużych przewoźników w USA, a większość ciężko rannych stanowił personel pokładowy.
To turbulencja na dużych wysokościach, zwykle w pobliżu prądów strumieniowych, która występuje bez chmur. Nie widać jej na radarze pogodowym, dlatego piloci korzystają z prognoz i raportów innych załóg.
Bo silne turbulencje mogą pojawić się nagle. Według danych NTSB spośród 26 rannych pasażerów pas miała zapięty tylko jedna osoba.



[…] Siedząc, miej zapięty pas – także gdy sygnalizacja jest wyłączona (więcej w artykule o turbulencjach). […]